Czym jest Wieczerza Pańska?

Swego czasu w Imperium Egipskim spotkały się dwa narody. Pierwszy to naród egipski, korzystający z całego łańcucha przywilejów, jakich tylko można było doznawać w ówczesnym świecie a drugi to naród żydowski żyjący pod panowaniem Egipcjan, naród ciemiężony i cierpiący, zanoszący błagania do Boga Abrahama, Izaaka i Jakuba.

W odpowiedzi na modlitwy swego narodu, Pan Bóg wybrał Mojżesza, przez którego postanowił udzielić miłosierdzia i wyprowadzić potomków Jakuba z niewoli. Zainteresowanych w szczegółach tego potężnego Bożego działania odsyłam do drugiej księgi Mojżeszowej. W chwili obecnej chciałbym skupić naszą uwagę nad rozdziałem 12, gdzie szczególną uwagę zwrócimy na 7 wiersz mówiący o składaniu ofiary z baranka oraz pomazaniu odrzwi i nadproży krwią tego baranka. Dokonanie tego obrzędu pozwoliło zachować każdego pierworodnego w narodzie izraelskim przed śmiercią.

Zabity baranek i jego krew nabrały wymiaru ponadczasowego, gdyż stały się praobrazem wskazującym na doskonałą ofiarę złożoną przez Pana Jezusa. Ta właśnie ofiara ma moc uwolnić człowieka z niewoli szatana i uchronić go przed wieczną śmiercią, udzielając wszelkich przywilejów dostępnych przez wiarę dla Bożych dzieci. Apostoł Piotr wynosi moc tej ofiary ponad wszystko, pisząc: Wiedząc, że nie rzeczami znikomymi, srebrem albo złotem, zostaliście wykupieni z marnego postępowania waszego, przez ojców wam przekazanego,  lecz drogą krwią Chrystusa, jako baranka niewinnego i nieskalanego (I Piotra 1,18-19). Skorzystajmy jeszcze z jednego miejsca Biblii mówiącego o naszym Zbawicielu Jezusie: wszedł raz na zawsze do świątyni nie z krwią kozłów i cielców, ale z własną krwią swoją, dokonawszy wiecznego odkupienia (Hebr. 9,12).

Pan Jezus będąc świadomym swego posłannictwa, bardzo jednoznacznie wskazywał na źródło swego nauczania i postępowania stwierdzając, że czegokolwiek naucza lub cokolwiek czyni, nie robi tego od siebie ale wiernie przekazuje to, co usłyszał i czego nauczył się u swojego Ojca.

Tak, więc bez wątpienia możemy przyjąć, że ustanowiona przez Pana Jezusa nowotestamentowa pascha, czyli Wieczerza Pańska, była absolutnie zgodna z planem Niebiańskiego Ojca.

Przejdźmy, zatem do ewangelii Łukasza, gdzie znajdujemy następującą wypowiedź Pana Jezusa: I rzekł do nich: Gorąco pragnąłem spożyć tę wieczerzę paschalną z wami przed moją męką (Łuk. 22,15).

Użyty tu zwrot gorąco pragnąłem wskazuje na coś niezwykle istotnego, wnoszącego duchowe wartości dla uczestnika tej wieczerzy paschalnej! A przecież Pan Jezus nie pierwszy raz był uczestnikiem Paschy! Jednak było w niej coś niezwykle ważnego, co sprawiło, że tak gorąco jej pragnął.

Świadomość własnej śmierci i mocy płynącej z tej ofiary, była powodem dla ustanowienia Wieczerzy Pańskiej, wnoszącej tak wielkie błogosławieństwo do życia dziecka Bożego.

Zgodnie z pragnieniem serca, Pan Jezus wraz z apostołami obchodził to wielkie żydowskie święto.

Do tej uroczystości każdy dom i każdy Żyd w szczególny sposób się przygotowywali. To przygotowanie dotyczyło m.in. oczyszczenia domu i pokarmu a cała uwaga była zwrócona na sposób przyrządzenia baranka wielkanocnego. Każdy człowiek musiał spełnić pewne Boże oczekiwania, które miały jeden cel: oczyszczenie z brudu (grzechu) i przygotowanie do udziału w wieczerzy paschalnej.

Bardzo interesujący fakt odnotował ewangelista Jan opisując zaskoczenie uczniów postawą Pana Jezusa, który wstał od wieczerzy, złożył szaty, a wziąwszy prześcieradło, przepasał się. Potem nalał wody do misy i począł umywać nogi uczniów i wycierać prześcieradłem, którym był przepasany (Jana 13,4-5).

Wśród uczniów nastąpiła konsternacja: Cóż On czyni? Przecież jesteśmy czyści i przygotowani do Paschy! – zdawali się myśleć uczniowie. Apostoł Piotr nawet otwarcie się sprzeciwił mówiąc: o Panie! Ty nigdy nie będziesz mi umywał nóg! Uważam, że w Piotrze zadział w tym momencie także bardzo głęboki szacunek do Pana Jezusa i nie umiał on sobie wyobrazić tego, by jego Mistrz miał mu umywać nogi. Kto, jak kto ale na pewno nie Ty, Panie!

Jezus natomiast, przepełniony pokojem, odpowiedział Piotrowi: jeżeli nie umyję ci nóg, to nie będziesz miał działu ze mną (por. Jana 13,8).

W tym miejscu nastąpiło ponowne zaskoczenie. Czyżby w tym akcie umycia nie chodziło tylko o czystość cielesną? Jakie jest głębsze znaczenie tego aktu? Pan Jezus powiązał go ze społecznością ze sobą, na co Piotr błyskawicznie zareagował mówiąc: Panie, jeżeli to ma zaważyć na mojej społeczności, jeżeli od tego jest uzależniony dział z Tobą, to nie tylko umyj moje nogi, ale także i ręce i głowę!

Pan Jezus, kontynuuje nauczanie: Jeśli tedy Ja Pan i Nauczyciel obmyłem nogi, i wy winniście sobie nawzajem obmywać nogi. Albowiem dałem wam przykład, byście i wy czynili, jak Ja wam uczyniłem(Jana 13,14-15). Widzimy tu ponownie coś nowego w nauczaniu Pana Jezusa: nie tylko Ja umyłem wam nogi, ale i wy winniście wzajemnie obmywać sobie nogi. Dlaczego? Ponieważ podczas obmywania nóg Pan Bóg udziela swego błogosławieństwa: Jeśli to wiecie, błogosławieni jesteście, gdy zgodnie z tym postępować będziecie? (Jana 13,17). Tak, więc umywanie nóg jest przywilejem dziecka Bożego, oznaką posłuszeństwa Ewangelii, działem w Chrystusie, otwieraniem się na Boże błogosławieństwa, praktyczną oznaką uznania za wyższego swojego brata czy siostry a także gestem miłości i gotowości do usługiwania. Ponadto stanowi też jedną z czynności przygotowujących do udziału w Wieczerzy Pańskiej. Po umyciu nóg uczniom Pan Jezus ponownie zajął miejsce przy stole.

Dla uczniów ten wyjątkowy wieczór był pełen niespodziewanych wydarzeń, gdyż za niedługo ujrzeli jak Pan Jezusa bierze chleb: A gdy oni jedli, wziął Jezus chleb i pobłogosławił, łamał i dawał uczniom, i rzekł: Bierzcie, jedzcie, to jest ciało moje. Potem wziął kielich i podziękował, dał im, mówiąc: Pijcie z niego wszyscy;  albowiem to jest krew moja nowego przymierza, która się za wielu wylewa na odpuszczenie grzechów (Mat. 26,26-28).

Chciałbym także skierować naszą uwagę na Ewangelię Jana, w której znajdujemy nauczanie na temat błogosławieństwa spożywania chleba. Jezus przypomina uczniom wydarzenia z życia Mojżesza stwierdzając, że to nie Mojżesz dał Izraelitom chleb z nieba, ale sam Bóg Ojciec daje prawdziwy chleb z nieba. Reakcja apostołów była jednoznaczna: skoro tak jest, to dawaj nam Panie zawsze tego chleba! Odpowiedź Jezusa na moment ich osłupiła, gdyż usłyszeli: Ja jestem chlebem żywota, kto do mnie przychodzi, nigdy łaknąć nie będzie.

W dalszej części wypowiedzi Pan Jezus zaczął wyliczać spływające błogosławieństwa:

1.    Gwarancja wiecznego życia:

– Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, kto wierzy we mnie, ma żywot wieczny.  Ja jestem chlebem żywota (Jana 6,47-48);

– Na to rzekł im Jezus: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, jeśli nie będziecie jedli ciała Syna Człowieczego i pili krwi jego, nie będziecie mieli żywota w sobie (Jana 6,53);

– Jak mię posłał Ojciec, który żyje, a Ja przez Ojca żyję, tak i ten, kto mnie spożywa, żyć będzie przeze mnie (Jana 6,57);

2.    Ratunek od śmierci i wskrzeszenie z martwych:

– Kto spożywa ciało moje i pije krew moją, ten ma żywot wieczny, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym (Jana 6,54);

3.    Doświadczanie społeczności z Panem, przebywanie w Jezusie:

– Kto spożywa ciało moje i pije krew moją, we mnie mieszka, a Ja w nim (Jana 6,56);

4. Jedność Kościoła:

 Ponieważ jest jeden chleb, my, ilu nas jest, stanowimy jedno ciało, wszyscy, bowiem jesteśmy uczestnikami jednego chleba (I Kor. 10,17).

Apostoł Paweł, w mocy Ducha Świętego, jednoznacznie określa wartość spożywanego chleba i wina. Zwróćmy uwagę na Słowo Boże: Przemawiam jak do rozsądnych: Rozsądźcie sami, co mówię.  Kielich błogosławieństwa, który błogosławimy, czyż nie jest społecznością krwi ChrystusowejChleb, który łamiemy, czyż nie jest społecznością ciała Chrystusowego(I Kor. 10,15-16).

Na podstawie nauczania Pana Jezusa i apostoła Pawła zrozumiewamy także Boże ostrzeżenie mówiące o rozsądzeniu samego siebie i odpowiednim duchowym przygotowaniu. Tak jednoznacznie brzmią słowa ap. Pawła wypowiedziane w autorytecie Ducha Świętego: Przeto, ktokolwiek by jadł chleb i pił z kielicha Pańskiego niegodnie, winien będzie ciała i krwi Pańskiej. Niechże, więc człowieka samego siebie doświadcza i tak niech je z chleba tego i z kielicha tego pije. Albowiem, kto je i pije niegodnie, nie rozróżniając ciała Pańskiego, sąd własny je i pije (I Kor. 11,27).

Idźmy dalej. Skoro Pan Jezus wykorzystał i wybrał moment obchodzenia Paschy do ustanowienia Wieczerzy Pańskiej, podczas, gdy na stole były tylko przaśne chleby to, jeżeli chleb po modlitwie ma społeczność ciała Pana Jezusa to także i nas powinno obligować do przygotowania przaśnego chleba specjalnego na tą okoliczność. Brak kwasu w chlebie symbolizuje czystość i gotowość na spotkanie z Panem. Ciekawie ujmuje to nasz Najwyższy Kapłan – Jezus: A gdy się zgromadziły niezliczone rzesze ludu tak, iż nawzajem się deptali, zaczął mówić najpierw do uczniów swoich: Strzeżcie się kwasu faryzeuszów, to jest obłudy (Łuk. 12,1) oraz: Nie macie się czym chlubić. Czy nie wiecie, że odrobina kwasu cały zaczyn zakwasza? (I Kor. 5,6).

Godny uwagi jest także fakt, że z baranka paschalnego nic nie mogło pozostać na następny dzień. Wszystko musiało być od razu spożyte. Dokładnie tak powinno być też przy Wieczerzy Pańskiej – zarówno chleb jak i wino mające społeczność ciała i krwi Pańskiej powinny zostać spożyte w całości i nic z tego nie powinno pozostać.

Apostoł Paweł narzuca też tematy do usługiwania podczas nabożeństw z obchodzeniem Wieczerzy Pańskiej, pisząc: Albowiem, ilekroć ten chleb jecie, a z kielicha tego pijecie, śmierć Pańską zwiastujecie, aż przyjdzie (I Kor. 11,26). Nabożeństwo winno zatem być poświęcone tematyce odkupienia człowieka przez śmierć i zmartwychwstanie Pana Jezusa Chrystusa.

Można zadać jeszcze jedno pytanie: kto może brać udział w Wieczerzy Pańskiej. Z Biblii wynika jasno, że uczestnikami Stołu Pańskiego mogą być osoby, które zawarły przymierze z Panem Bogiem poprzez chrzest wodny i rozsądziły swoje życie korzystając z ułaskawienia Pana Jezusa i nie są zawieszenie lub wyłączeni z grona członków Kościoła Pana Jezusa.

Pomyśl, więc Drogi Czytelniku czy i Ty możesz powtórzyć za swoim najwyższym Kapłanem: gorąco pragnę tych chwil, w których mogę umyć nogi mego brata (siostry) a następnie wyciągnąć rękę po chleb i wino mające społeczność ciała i krwi Pana Jezusa, przelanej za mój grzech na Golgocie.

Czy umiesz docenić jak wielkie i wspaniałe są łaski spływające na Ciebie, gdy będąc oczyszczony krwią Pana Jezusa godnie przystępujesz do Stołu Pańskiego, spełniając tym samym wolę swego Nauczyciela, w którym jest zawarte życie wieczne i zmartwychwstanie?

Mam ogromną nadzieję, że Twoja odpowiedź będzie pozytywna. Jeśli jednak masz jakieś wątpliwości – sięgnij do Słowa Bożego i pozwól Duchowi Świętemu, aby udzielił Ci światła na zrozumienie tej wspaniałej prawdy!

Niech Cię Pan Bóg błogosławi!

udstępnij

Recommended Posts

Dodaj komentarz