Glina i sól w ręku Mistrza

W codziennym życiu, w prowadzeniu gospodarstwa domowego, a także w nauczaniu Biblii spotykamy się z gliną. Jest to dobry materiał  do wyrobu różnego rodzaju naczyń. Następnym elementem występującym w codziennym życiu jest sól, która nadaje smak, konserwuje, uzupełnia w organizmie potrzebne minerały. Trudno w dzisiejszej cywilizacji wyobrazić sobie, brak soli lub gliny. Należy zwrócić na to głębszą uwagę, ponieważ Biblia odpowiednie relacje między Bogiem a człowiekiem, porównuje do: Garncarza i gliny np.  Izajasza 64:8  „Lecz teraz, Panie, Ty jesteś naszym Ojcem, my jesteśmy gliną, a Ty naszym Stwórcą i wszyscyśmy dziełem twoich rąk!” Jednoznaczne stwierdzenie „Ty jesteś Ojcem, my gliną”. Kiedy sięgniemy do innych miejsc Pisma Świętego, to zaczynamy zauważać sens nauczania, co chce Pan nam powiedzieć, czego oczekuje od swego stworzenia, gdzie jest jego miejsce. Apostoł Paweł w liście do Rzymian r. 9 w 21 pisze „ Albo czy garncarz nie ma władzy nad gliną, żeby z tej samej bryły ulepić jedno naczynie kosztowne drugie pospolite?” Jak wspaniała nauka; Panie Ty jesteś garncarzem i ustalasz zadanie, wygląd i przydatność. Glina nie dyktuje warunki, wszystko co się z nią dzieje wynika z woli i mocy garncarza. Glina plastyczna, miękka, scalona posiadająca jednakową strukturę, jest dobrym materiałem w ręku Mistrza.  Glina musi przejść proces udoskonalenia swoich wartości, musi być pozbawiona rzeczy nieużytecznych. Boży prorok wprowadza nas do tej prawdy, księga  Nahuma 3:14  „Naczerp sobie wody na czas oblężenia, wzmocnij swoje obwarowania, wejdź w błoto i depcz glinę, weź do rąk formę do cegieł.”  Jeżeli jesteśmy tą gliną w ręku naszego Mistrza, to proszę sobie wyobrazić polecenie „depcz glinę”. Bardzo szybko człowiek się buntuje: „Ja mam być deptany?” Tak, to nieraz jest dopuszczone, aby zniszczyć ludzkie „ego”, przypomnieć o pokorze i uniżeniu, nabrać cech pochodzących od Pana Jezusa. Gdy zastanowimy się nad sądem Jezusa, gdy stał przed Piłatem, to zwróćmy uwagę, jak bardzo wyraźnie ukazała się natura Mistrza: Jezus pomawiany, fałszywie oskarżany, manipulowano Jego wypowiedziami. On milczał i nawet Arcykapłan nie mógł tego zrozumieć. Mateusza 26:59-63  „Lecz arcykapłani i cała Rada Najwyższa szukali fałszywego świadectwa przeciwko Jezusowi, aby go skazać na śmierć. I nie znaleźli, chociaż przychodziło wielu fałszywych świadków. Na koniec zaś przyszli dwaj  i rzekli: Ten powiedział: Mogę zburzyć świątynię Bożą i w trzy dni ją odbudować. Wówczas powstał arcykapłan i rzekł do niego: Nic nie odpowiadasz na to, co ci świadczą przeciwko tobie? Ale Jezus milczał.” Czytając ten fragment, możemy się zastanawiać: Dlaczego Jezus milczał, dlaczego się nie bronił, przecież racja była po stronie Jezusa. Odpowiedź jest prosta, nasz Mistrz nie wdawał się w dyskusje z nieprawdą, plotkami, manipulacjami, miał świadomość swojego posłannictwa. Pytanie dla każdego człowieka: Czy jesteś „gliną” świadomą swojego posłannictwa, czy jesteś gotowy dla obrony prawdy nie wchodząc w dyskusję z nieprawdą której ojcem jest szatan. Dalej patrząc na przykład naszego Mistrza, zauważamy iż dopiero na pytanie dotyczące prawdy Jezus zajął stanowisko. Mateusz 26 w 63-64 „Wtedy arcykapłan rzekł do niego: Zaklinam cię na Boga żywego, abyś nam powiedział, czy Ty jesteś Chrystus, Syn Boga. Rzecze mu Jezus: Tyś powiedział. Nadto powiadam wam: Odtąd ujrzycie Syna Człowieczego siedzącego na prawicy mocy Bożej i przychodzącego na obłokach nieba”. Przechodząc do dalszych rozważań, należy zaznaczyć, iż drugą bardzo istotną cechą gliny jest jej uległość względem decyzji garncarza. Jeremiasza 18:6  „Czy nie mogę postąpić z wami, domu Izraela, jak garncarz? – mówi Pan. Oto jak glina w ręku garncarza, tak wy jesteście w moim ręku, domu Izraela!” Pan Bóg jeszcze raz podkreśla, że On podejmuje decyzję, dom Izraelski miał przywilej znajdować się w ręku Pana, dokładnie jak glina w ręku garncarza. Jeremiasz wskazał na śmieszność i nie możliwość prowadzenia przez glinę buntu czy próby ustalania swojej  przydatności.  Izajasza 45:9  „Biada  temu,  kto  się  spiera ze swoim stwórcą, skorupka wśród glinianych skorupek! Czy glina może powiedzieć do tego, kto ją formuje: Co robisz?  albo dzieło do swojego mistrza: On nie ma rąk?”  Niestety dzisiejszy świat, także i chrześcijański robi wszystko aby nie być „gliną”. Po prostu nie odpowiada mu to co Pan Bóg jako garncarz chce uformować z danej gliny. Zamierzenia Pana Boga często są odrzucane przez ludzi, gdyż nie są zgodne z ludzkimi oczekiwaniami. Dzisiaj nie jest modna uległość, posłuszeństwo. Ile nieszczęścia sprowadza na siebie człowiek tylko dlatego, że nie akceptuje Bożego planu dla niego. Dlaczego tak wiele rozwodów, zapełnionych sierocińców, tak wielu ludzi pozbawionych podstawowych środków do życia. Dlaczego chrześcijanie, ponoszą tyle porażek w walce z grzechem. Odpowiedź znajdujemy w Biblii:

1.      Ludzie  zamiast  słuchać  Pana  Boga,  to  chcą  dyskutować  i udowadniać swoje racje.

2.      Zamiast uszanować porządek biblijny w służbie i prowadzeniu pracy na niwie Pańskiej, wprowadzają często swój „porządek”, który ma zaspokoić ich ambicje, próżność i dlatego nie mając powołania Bożego próbują siebie samych powołać.  W  imię  równości  i wolności, sami sobie wystawiają laurkę. Często nie mogą się pogodzić z faktem, że brat otrzymał pięć talentów od Boga, a Ja tylko jeden. Swoim zachowaniem mówią: „O Boże jak Ty się pomyliłeś, Ja chcę innej zaszczytniejszej funkcji.”

3.      Zapominają że: nie wolno nic dodać, ani też ująć z Pisma Świętego. A mimo to znajdują w życiu: nowe normy etyki, nowe prowadzenie, nowe uwielbienie, nowe podejście do Biblii, często bez Ducha Świętego, wysuwając na pierwsze miejsce ludzkie osiągnięcia i w ten sposób przesuwając Autora Biblii na któryś z kolei plan.

4.      W miejsce Biblijnego modelu rodziny, pożycia małżeńskiego, wychowania dzieci, wprowadzają swój własny. Można ciągle usłyszeć: wolność, wolność, bez stresowe wychowanie. Owoce tego widać i żniwo tych nie biblijnych wartości coraz bardziej jest okrutne.

Wróćmy w pokorze do pozycji na którą oczekuje Pan: Jeremiasza 18:4  „A gdy naczynie, które robił ręcznie z gliny, nie udało się – wtedy zaczął z niej robić inne naczynie, jak garncarzowi wydawało się, że powinno być zrobione”. Jak możemy zauważyć ciężko być „gliną” w nieodrodzonej naturze, bez Ducha Świętego.  Nowonarodzenie przygotowuje, uplastycznia w ręku naszego Mistrza i pozwala mu do kształtowanie zgodnie z Boża wizją, do Niego należy decyzja.

 

Sól jak już wspomniałem, bez której trudno sobie dzisiaj wyobrazić życie, jest wspaniale przeniesiona do życia duchowego. Pan Nasz Jezus naucza w  Ewangelii Mateusza 5:13  „Wy jesteście solą ziemi;” Proszę zauważyć, że Jezus wyraźnie mówi „wy jesteście solą ziemi”. Jaka winna być sól? Można dać prostą odpowiedź 100% swojej wartości. Każde obniżenie o jeden procent i o następne procenty, prowadzi że sól jest zwietrzała, nieprzydatna. Zwietrzała sól nikomu nie jest potrzebna.  Powtarzam, że Jezus mówi WY jesteście solą. Czy sól sama siebie może przesolić lub nie dosolić? Czy jeżeli w domu mam 1 kg soli, to oznacza że jest dobrze, ale jeżeli mam tylko 0,5 kg soli to jest nie dosolenie, lub gdy mam 2 kg soli to już przesolenie. Wniosek z tego taki, iż do przesolenia lub nie dosolenia używa się najbardziej „słoną” sól i efekt zależy od sposobu i ilości użycia tejże soli. Sama w sobie sól nie jest w stanie zaszkodzić w żaden sposób, tylko ilość jej i zastosowanie prowadzi do przesolenia lub nie dosolenia. Jeżeli używa się tę najbardziej „słoną”, czyli najwłaściwszą sól, zgodnie z przeznaczeniem i odpowiednią ilością np. do przyprawienia zupy, efekt jest prawidłowy. Przypominam Pan Jezus powiedział: wy jesteście solą, a nie wy jesteście dysponentami soli. Czyli my winniśmy dążyć do uzyskania stanu najbardziej wartościowej soli. Posłużę się przykładem: ktoś chce bardzo skrupulatnie trzymać się nauki Bożego Słowa, zwraca uwagę nie tylko na „duże kamienie” ale taż na „piasek”, rozumiejąc że świętość to zupełna czystość oświecona światłem Bożej sprawiedliwości. I zaczyna się osądzanie takiej osoby w postaci słów: nie przesadzaj, nie przesalaj, nie bądź taki święty, popatrz jak wielu ludzi czyni inaczej i co może chcesz powiedzieć, że takie tłumy ludzi wierzących mają iść na zginienie? Po pierwsze Jezus używa określenia w stosunku do swego kościoła „mała trzódka”, wielu jest powołanych ale mało wybranych. Po drugie sól sama siebie nie jest przeznacza do takiego lub innego zadania, musi być ktoś kto weźmie sól i ją użyje.

Druga część tego wersetu z Ewangelii Mateusza 5:13  „jeśli tedy sól zwietrzeje, czymże ją nasolą?” Sól jak wiemy, są to ludzie którzy oddali się całkowicie w ręce Pana Jezusa, więc kto to jest Ten który używa tej soli i zgodnie ze swoją wolą: soli, konserwuje, zabezpiecza. Odpowiedź może być jedna: twój i mój Mistrz Jezus Chrystus,  to On DECYDUJE GDZIE I ILE SOLI UŻYĆ. Nie martwmy się, Pan Jezus nigdy nie przesoli ani nie dosoli. On użyje tej bardzo słonej soli o 100% wartości, tyle ile trzeba i tam gdzie jest potrzeba. On używa jej w sposób doskonały. Jedną sól postawi może w domu rodzinnym, dając zadanie nadania smaku życiu tych ludzi. Następną może w miejscu pracy, aby nie dopuścić do jeszcze większego zepsucia. Kolejną w zborze w celu czuwania nad prawidłowym wzrostem. I w jeszcze wielu innych miejscach i w służbach Pan Bóg pragnie używać tej pełno wartościowej soli. Problem polega na tym, że ludzie zamiast być tą  gotową solą do dyspozycji Jezusa, chcą zamienić się rolami z Jezusem i solić.  Jeżeli pragniesz aby w Twoim życiu wypełniła się nauka Chrystusa o soli, nie masz innego wyjścia, musisz być jak najbardziej słoną solą, bo tylko taka jest przydatna dla Boga, i pozwolić aby być użytym według woli Pana Jezusa. Wtedy będzie przez niego Tobą osolona ta ziemia.

Kończąc powołam się na miejsce Biblii z Objawienia Jana r. 22:11 „lecz kto sprawiedliwy, niech nadal czyni sprawiedliwość, a kto święty, niech nadal się uświęca”. W ciągłym przybliżaniu się do Pana Boga i w uświęcaniu, nie ma takiej możliwości, aby sól, sama w sobie była przesoloną. Jedynie poprzez zaniedbanie społeczności z Panem Bogiem, może być zwietrzałą. Zwróćmy uwagę na nauczanie Pana Jezusa   Łukasz 17:10  „Tak i wy, gdy uczynicie wszystko, co wam polecono, mówcie: Sługami nieużytecznymi jesteśmy, bo co winniśmy byli uczynić, uczyniliśmy”.  Podkreślam w tym fragmencie słowo: „wszystko”. Rozważania te Ap. Paweł podkreśla w autorytecie Ducha Świętego. 1 Tesaloniczan 5:23  „A sam Bóg pokoju niechaj was w zupełności poświęci, a cały duch wasz i dusza, i ciało niech będą zachowane bez nagany na przyjście Pana naszego, Jezusa Chrystusa”.

Niech łaska Boża da nam prawidłowe zrozumienie zagadnień: „wy jesteście solą ziemi” ale „jeśli tedy sól zwietrzeje, czymże ją nasolą”. Zwiotczałą sól nie użyje Jezus ale tylko pełnowartościową.

Drogi czytelniku, bądź najbardziej słoną solą a nie stracisz kontaktu ze swoim Mistrzem Jezusem i nie martw się Jezus na pewno nie przesoli ani też nie dosoli, w Jego ręku będziesz wartościowy.

udstępnij

Recommended Posts

Dodaj komentarz