Na chwałę Panu

***
Na chwałę Panu
wstaję z każdym świtem
i nowy dzień z modlitwą witam
choć wiem, że niesie on ze sobą troski
lecz z mego życia już wyciągam wnioski
i kiedy rano oczy swe otwieram,
z wdzięcznością w sercu Bogu dzień zawierzam.

Na chwałę Panu
biorę zeszyt w dłonie,
a serce me dla Zbawcy płonie!
I wtedy szybko chwytam za ołówek,
choć może nie znam wyszukanych słówek,
lecz w mej szczerości i prostocie serca
przelewa się na papier mych uczuć esencja.

Na chwałę Panu
piszę wierszy kilka.
Z Jego pomocą to jest tylko chwilka
czasu, bo Pan natchnienie zsyła,
by treść tych wierszy o mym Zbawcy była,
bym mogła innym dobrą wieść przekazać
i w życiu wąską drogę wskazać.

Na chwałę Panu
idę też tą drogą,
a gdy me nogi same iść nie mogą,
mój Jezus bierze mnie za moją rękę
i przeprowadza przez każdą, nawet najcięższą udrękę,
abym ja Jemu chwałę za to dała
i w swoich wierszach o czym pisać miała.

***

udstępnij

Recommended Posts

Dodaj komentarz