Proste zwiastowanie

Proste zwiastowanie

Urodziłem się w rodzinie ludzi głęboko wierzących, od najmłodszych lat wzrastałem w atmosferze poświęcenia i zaangażowania w pracę dla Bożej chwały i dla ludzi ku ich zbawieniu. Przez wiele lat w naszym rodzinnym domu odbywały się nabożeństwa. Przypominam sobie jak w każdą niedzielę zwijaliśmy meble i wynosili na strych, ze stryku znosiliśmy ławki, a wieczorem odwrotnie. Nieraz z bratem mieliśmy serdecznie tego dość. W domu ciągle przewijali się goście, żyliśmy mimo woli atmosferą życia ludzi wierzących. Dzisiaj dziękuję moim rodzicom za tak wspaniały dom rodzinny, dom chrześcijański. Pozostało wiele wspaniałych wspomnień. Byłem świadkiem prostego zwiastowania Bożego słowa które ukształtowały moje duchowe życie i pozwoliły przyjąć Jezusa jako swego zbawiciela, przeżyć napełnienie Duchem Świętym i zawarcia przymierza przez Chrzest Wodny.

Chciałbym podzielić się rozważaniem opartym na nauce męża Bożego Pawła z  1 listu do Koryntian 1:21  „Skoro bowiem świat przez mądrość swoją nie poznał Boga w jego Bożej mądrości, przeto upodobało się Bogu zbawić wierzących przez głupie zwiastowanie”. Dlaczego właśnie ten cytat Biblii przywołuję? Może dlatego, że wracam wspomnieniami do moich dziecinnych i młodzieżowych lat. Słyszałem wtedy bardzo wiele kazań, nauczania i świadectw. Co można było zauważyć w tym zwiastowaniu moich spracowanych często fizyczną pracą starszych braci?

Po pierwsze, prostota przekazywanego słowa. Praktycznie gdybym chciał pokazać procentowo udział treści w kazaniu: to około 80% była Biblia, około 10% interpretacja i około 10% świadectw przeżywania łaski Ducha Świętego.

Po drugie,   obecność Ducha Świętego i wyraźne kierownictwo, Boże prowadzenie.

Po trzecie, poruszane tematy były bardzo wyraźną odpowiedzią na potrzeby słuchaczy.

Po czwarte, prowadziły niemal zawsze do poruczenia tematu i słuchaczy w modlitwie na którą Pan wspaniale odpowiadał. Chrzest Ducha Świętego, przejaw darów Ducha Świętego i uzdrowienia lub rozwiązania problemów, występowały dokładnie tak jak zostały wpisane w to proste zwiastowanie. Gdy czytałem list Pawła to stwierdzenie „proste zwiastowanie” przeniosło mnie do wspomnień. Zadałem sobie pytanie czego uczy nas Pan Jezus. Przeczytajmy  1L do Koryntian 1:18-27  „Albowiem mowa o krzyżu jest głupstwem dla tych, którzy giną, natomiast dla nas, którzy dostępujemy zbawienia, jest mocą Bożą. Napisano bowiem: Wniwecz obrócę mądrość mądrych, a roztropność roztropnych odrzucę. Gdzie jest mądry? Gdzie uczony? Gdzie badacz wieku tego? Czyż Bóg nie obrócił w głupstwo mądrości świata? Skoro bowiem świat przez mądrość swoją nie poznał Boga w jego Bożej mądrości, przeto upodobało się Bogu zbawić wierzących przez głupie zwiastowanie. Podczas gdy Żydzi znaków się domagają, a Grecy mądrości poszukują, my zwiastujemy Chrystusa ukrzyżowanego, dla Żydów wprawdzie zgorszenie, a dla pogan głupstwo, natomiast dla powołanych  i Żydów, i Greków, zwiastujemy Chrystusa, który jest mocą Bożą i mądrością Bożą. Bo głupstwo Boże jest mędrsze niż ludzie, a słabość Boża mocniejsza niż ludzie. Przypatrzcie się zatem sobie, bracia, kim jesteście według powołania waszego, że niewielu jest między wami mądrych według ciała, niewielu możnych, niewielu wysokiego rodu, ale to, co u świata głupiego, wybrał Bóg, aby zawstydzić mądrych, i to, co u świata słabego, wybrał Bóg, aby zawstydzić to, co mocne”. Apostoł w wierszu 18 porusza nauczanie na temat krzyża i sposób zwiastowania o nim: „Albowiem mowa o krzyżu jest głupstwem dla tych, którzy giną, natomiast dla nas, którzy dostępujemy zbawienia, jest mocą Bożą.” Zanim  wrócę  do  głównej  myśli jaką jest „głupie zwiastowanie”, przeanalizujmy nauczanie o krzyżu:

Co krzyż Jezusa wprowadza do naszego życia? Biorąc przykład z naszego Mistrza:

1.    Wierność. Można to zauważyć gdy Jezus mówił o swoim posłannictwie, wskazując na źródło czerpania prawd, które przekazywał ludziom. Np. Jana 8:28  „Wtedy rzekł Jezus: Gdy wywyższycie Syna Człowieczego, wtedy poznacie, że Ja jestem i że nic nie czynię sam z siebie, lecz tak mówię, jak mnie mój Ojciec nauczył”. Proszę zwrócić uwagę na stwierdzenie: „uczę tak jak mnie nauczył Ojciec.” Kolejne miejsce z Jana 15:15  „Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni pan jego; lecz nazwałem was przyjaciółmi, bo wszystko, co słyszałem od Ojca mojego, oznajmiłem wam”. Następne godne zauważenia stwierdzenie: „Wszystko co słyszałem przekazałem wam.” Te dwa miejsca ukazują wierność Pana Jezusa w stosunku do swojego Ojca. Czuwał i pracował nad przekazaniem wszystkiego co pochodzi od Ojca i czego nauczył się u Ojca. Daje nam przykład, uczy nas wierności do Bożego przykazania. Wspaniale gdy zwiastującemu ewangelię przyświeca ten sam cel, a mianowicie chce przekazać wszystko czego nauczył się u Jezusa i wszystko co słyszał od niego. Aby to wykonać to należy pamiętać naukę Pawła skierowaną do Tymoteusza „Całe Pismo przez Boga jest natchnione i pożyteczne do nauki, do wykrywania błędów, do poprawy, do wychowywania w sprawiedliwości, aby człowiek Boży był doskonały, do wszelkiego dobrego dzieła przygotowany”. W dzisiejszym czasie można zauważyć że wielu ludzi ma problemy z tym aby całe pismo skierować do siebie i zostawić niektóre zagadnienia filozoficzne, zmieniające się kultury oraz nie dopasowywać pisma do wytworu grzesznej wyobraźni człowieka. Etyka, kultura współczesnego świata bardzo mocno obniżają standardy zachowań. Nie myślę tutaj o zaściankowości, ale o normalnej oczekiwanej przez Boga przyzwoitości i czystości zgodnie z listem 2 Koryntian 1:12  „To bowiem jest chlubą naszą: Świadectwo sumienia naszego, że wiedliśmy życie na tym świecie, zwłaszcza zaś między wami, w świątobliwości i czystości Bożej, nie w cielesnej mądrości,  lecz w łasce Bożej.” Nauka o krzyżu kieruje nas do wierności naszemu Panu.

2.    Posłuszeństwo. Przytoczę tutaj opinię, która została wydana o Panu Jezusie,  w  liście do Hebrajczyków 5:8  „i chociaż był Synem, nauczył się posłuszeństwa przez to, co wycierpiał” Nauczył się posłuszeństwa, trudny temat w dzisiejszym zbuntowanym świecie. Człowiek wierzący żyjąc w tym świecie nieraz nawet nie zauważa jak bunt, który jest domeną siłą tego życia wkracza w jego chrześcijaństwo. Bunt przeciw porządkowi budowania i funkcjonowania rodziny, przeciwko porządkowi budowania Kościoła Pana Jezusa, bunt przeciw wymogom Biblii dotyczących naszego codziennego życia. Tylko nauka o krzyżu, na którym nasz Pan złożył najwyższą cenę, może być dobrą lekcją posłuszeństwa. Uczyć  się posłuszeństwa można tylko wtedy, gdy słowo Boże jest jedyną wyrocznią dla każdego prostego umysłu i geniuszu. Gdzie istnieje świadomość cierpienia i umartwiania swego ciała. Apostoł Paweł ujął to w następujący sposób z polecenia Ducha Świętego Rzymian 15:18  „Nie odważę się bowiem mówić o czymkolwiek, czego Chrystus nie dokonał przeze mnie, aby przywieść pogan do posłuszeństwa słowem i czynem”. Posłuszeństwo otwiera drogę do przyjęcia błogosławieństwa wypływającego z ostatnich słów Pana Jezusa które wypowiedział na krzyżu „wykonało się”. Chwała Panu Bogu w Jezusie Chrystusie.

3.    Miłość. Nikt nie udowodnił tak jednoznacznie swoją miłość, jak doskonały Pan Bóg okazał ją dla człowieka,  posyłając swego Syna. Ewangelista Jan ujął to w następujący sposób  w 3:16  „Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny”. Stwierdzenie „nie nazywam już dalej sługami ale przyjaciółmi”, pokazuje na wspaniałą współpracę Syna z Ojcem w celu zbawienia. Tylko nie objęta naszym umysłem Boża miłość mogła doprowadzić do doskonałej ofiary złożonej na golgocie. Ta miłość otwiera skarbiec Bożych łask i obietnic. Bóg przekazuje dla człowieka tak wiele, a oczekuje tylko posłuszeństwa. Salomon w  Przypowieści r. 23:26 przekazuje wolę Ojca  „Synu mój, daj mi swoje serce, a twoje oczy niechaj strzegą moich dróg! „ W nawiązaniu do obietnic dowiadujemy się z 2 listu  Koryntian 1:20  „Bo obietnice Boże, ile ich było, w nim znalazły swoje „Tak”; dlatego też przez niego mówimy „Amen” ku chwale Bożej”. Jest zrozumiałe jest, że nauka o krzyżu i naszym Panu przekazuje nam przykazanie miłości. Łukasza 10:27 „ A ten, odpowiadając, rzekł: Będziesz miłował Pana, Boga swego, z całego serca swego i z całej duszy swojej, i z całej myśli swojej, i z całej siły swojej, a bliźniego swego, jak siebie samego”. Miłość to nie tylko uczucie, ale przede wszystkim szlachetne ukształtowane przez Jezusa w Duchu Świętym postępowanie, otwarty umysł do kontroli własnego życia, światło do podejmowania prawidłowych decyzji w życiu. Zaglądnijmy do 1 listu do  Koryntian 13:1-8  „Choćbym mówił językami ludzkimi i anielskimi, a miłości bym nie miał, byłbym miedzią dźwięczącą lub cymbałem brzmiącym. I choćbym miał dar prorokowania, i znał wszystkie tajemnice, i posiadał całą wiedzę, i choćbym miał pełnię wiary, tak żebym góry przenosił, a miłości bym nie miał, byłbym niczym.  I choćbym rozdał całe mienie swoje, i choćbym ciało swoje wydał na spalenie, a miłości bym nie miał, nic mi to nie pomoże.  Miłość jest cierpliwa, miłość jest dobrotliwa, nie zazdrości, miłość nie jest chełpliwa, nie nadyma się,  nie postępuje nieprzystojnie, nie szuka swego, nie unosi się, nie myśli nic złego,  nie raduje się z niesprawiedliwości, ale się raduje z prawdy;  wszystko zakrywa, wszystkiemu wierzy, wszystkiego się spodziewa, wszystko znosi. Miłość nigdy nie ustaje; bo jeśli są proroctwa, przeminą; jeśli języki, ustaną, jeśli wiedza, wniwecz się obróci.”

4.    Uczy nas pokory i uniżenia. Nikt nie może być lepszym przykładem w tym temacie jak właśnie Pan Jezus. Dlatego tak jednoznacznie mówi w Ewangelii Mateusza 11:29 „Weźcie na siebie moje jarzmo i uczcie się ode mnie, że jestem cichy i pokornego serca, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych”. Pokora nie jest mile widziane w tym świecie, uważana jest jako oznaka słabości. Biblia, rzuca na temat pokory zupełnie inne światło. W Oczach Pana Zastępów pokora jest oznaką społeczności z Bogiem, drogą do otrzymania wspaniałych błogosławieństw. Nie będę rozwijał tego tematu, gdyż to nie jest cel tych rozważań, ale przypomnę kilka miejsc Biblii: Jakuba 4:6  „Owszem, większą jeszcze okazuje łaskę, gdyż mówi: Bóg się pysznym przeciwstawia, a pokornym łaskę daje.” Przypowieści Salomona 15:33  „Bojaźń Pana jest szkołą mądrości, a pokora poprzedza chwałę.” Psalmów 149:4  „Bo Pan upodobał sobie lud swój, Pokornych ozdabia zbawieniem!” Zasługą nauki o krzyżu jest fakt zrozumienia biblijnego znaczenia pokory, która przybliża do człowieka zbawienie. Pokora jest oznaką zwycięstwa nad pożądliwością naszego ciała, zbliżeniem się do natury naszego Mistrza Jezusa. Żyjąc jeszcze na ziemi możemy doświadczać mocy Królestwa Bożego.

5.    Uczy nas cierpliwości, poświęcenia i cierpienia dla Jezusa. Głos Syna Bożego, który swego czasu dotarł do nieba do Ojca był bardzo wymowny. Posłuszny nieskazitelny Syn wołał do Ojca, a Ojciec musiał dokonać wyboru. Z jednej strony  doskonały Syn, z drugiej strony rzesza żyjących w grzechu ludzi. Droga do pojednania człowieka z Bogiem jest jedna i prowadzi na krzyż na Golgotę, gdzie została spełniona misja zbawienia, testament łaski musiał być zapieczętowany. I proszę zwrócić uwagę na wspaniała harmonię miedzy Ojcem i Synem. W tej prośbie zauważymy gotowość do spełnienia wszelkiej woli Ojca przez Syna, ze strony Ojca z kolei pocieszenie i wzmocnienie. Spoglądnijmy na te opisy zapisane w Ewangelii:
Mateusza 26:39  „Potem postąpił nieco dalej, upadł na oblicze swoje, modlił się i mówił: Ojcze mój, jeśli można, niech mnie ten kielich minie; wszakże nie jako Ja chcę, ale jako Ty.” Zamyka się całkowite posłuszeństwo, świadomość misji do wykonania, bezgraniczne zaufanie Ojcu i gotowość poświęcenia siebie dla planu Ojca.
Łukasza 22:43 „A ukazał mu się anioł z nieba, umacniający go.” Ojciec kierując się Bożą Ojcowska miłością, nie zmienił planu zbawienia ludzkości. Natomiast Synowi przekazał sygnał przez ukazanie, że całe niebo spogląda i oczekuje na zwycięstwo nad szatanem w ten sposób otwierając bramy nieba dla człowieka. W cierpieniu dla Jezusa, za prawdę ewangelii znajdujemy szczęście i błogosławieństwo. Darem Bożym nie tylko jest to, że możemy wierzyć, ale też cierpieć dla naszego Mistrza. Tak naucza list do Filipian 1:29  „gdyż wam dla Chrystusa zostało darowane to, że możecie nie tylko w niego wierzyć, ale i dla niego cierpieć”. Apostołowie byli szczęśliwi mając możliwość cierpieć dla imienia Jezusa. Zwróćmy uwagę na  Dzieje Apostolskie 5:41 „ A oni odchodzili sprzed oblicza Rady Najwyższej, radując się, że zostali uznani za godnych znosić zniewagę dla imienia jego”. Cierpienie i zniewagi które znosi człowiek za Jezusa, wynagradzane są  otwartym niebem i spływającą łaską. Dzieje Apostolskie 7:54-56  „. On zaś, będąc pełen Ducha Świętego, utkwiwszy wzrok w niebo, ujrzał chwałę Bożą i Jezusa stojącego po prawicy Bożej i rzekł: Oto widzę niebiosa otwarte i Syna Człowieczego stojącego po prawicy Bożej”. Prawda Biblii: Wierny sługa nie został sam w cierpieniu, bólu i świadomości śmierci, wyznając  Jezusa swoim Panem, otwarte niebo wskazywało drogę odejścia. I dlatego w imieniu Jezusa wierzący człowiek może wszystko, co jest zgodne z wolą Pana Boga.

Co nauka o krzyżu Jezusa usuwa z życia człowieka zdążającego do zbawienia?

1.    Mądrość  i  roztropność  ludzką  nie  podporządkowaną  Bogu. Zwróćmy uwagę na wiersz 19-20 zacytowanego wcześniej fragmentu „Napisano bowiem: Wniwecz obrócę mądrość mądrych, a roztropność roztropnych odrzucę. Gdzie jest mądry? Gdzie uczony? Gdzie badacz wieku tego? Czyż Bóg nie obrócił w głupstwo mądrości świata? Skoro bowiem świat przez mądrość swoją nie poznał Boga w jego Bożej mądrości, przeto upodobało się Bogu zbawić wierzących przez głupie zwiastowanie”. Zbawienie zgodnie z nauczaniem Biblii jest przekazane dla każdego człowieka, a jednak Chrystus w modlitwie dziękował Ojcu za to iż objawił się prostym ludziom. Czytamy o tym w Ewangelii Łukasza 10:21  „W owej godzinie rozradował się w Duchu Świętym i rzekł: Wysławiam cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom; zaprawdę, Ojcze, bo tak się tobie upodobało”. Nasuwa się jeden wniosek; poznanie Boga nie jest uzależnione od mądrości i roztropności ludzkiej. Zgodnie z nauczaniem Pawła, który w tamtym okresie miał najwyższe wykształcenie, to właśnie czasami nadmierna ludzka mądrość może być dużą przeszkodą w poznaniu Pana Boga. Bo osiągnięcia ludzkie i wywody naukowe oparte są bardzo często na osiągnięciach ludzi oddalonych od Boga, których terminologia biblijna nazywa po imieniu: ludzi żyjących w grzechu. Właśnie dlatego trudno doszukiwać się w ich mądrości drogi prowadzącej do Boga.  Mądrość ludzka cechuje się tym, iż lubi dyskutować i opierać się przy swoim, wyzwala własne ego, posiada niezmierzoną chęć dominowania i podporządkowania wszystkiego sobie, nie znosi sprzeciwu, oczekuje glorii i chwały dla siebie. Można oczywiście dyskutować i pokazywać dobre strony ludzkiej mądrości. Znajdziemy te dowody w codziennym życiu, będąc świadkami nowoczesnej technologii czy osiągnięć medycznych. W żaden sposób nie podważam potrzeby wykształcenia i rozwoju intelektualnego.  Zatrzymuję się tylko na Słowach Pana Jezusa i listu do Koryntian mówiących, że do zbawienia mądrość tego świata jest przeszkodą. Droga Boża do zbawienia prowadzi przez proste zwiastowanie., zgodnie ze słowami Jezusa „przeto upodobało się Bogu zbawić wierzących przez głupie zwiastowanie”. W Izraelu było bardzo wielu nauczonych w piśmie, faryzeuszy i saduceuszy, którzy nie byli ubodzy w wykształcenie, a jednak nie rozpoznali czasu przyjścia Mesjasza. Mądrość i wywody ludzkie zasłoniły proste fakty zapisane w księgach, których byli badaczami i nie rozpoznali  proroctw mówiących o przyjściu Mesjasza.  W ludzkiej mądrości bardzo często brakuje pokory i uznania innych autorytetów.

2.    Nastawienie duszewne, emocjonalne i widowiskowe. Przypomnę  następne wiersze 22 „Podczas gdy Żydzi znaków się domagają, a Grecy mądrości poszukują, my zwiastujemy Chrystusa ukrzyżowanego, dla Żydów wprawdzie zgorszenie, a dla pogan głupstwo”.  Szczególnie dzisiaj znajduje się bardzo dużo, z jednej strony greków, a z drugiej Żydów. Możemy zauważyć pielgrzymki „greków” goniących za różnymi chrześcijańskimi sensacjami, poszukiwaniami. Trudno dzisiaj zaprosić człowieka na spotkanie ze słowem Bożym, w zrozumieniu biblijnym gdy spełniony jest warunek „gdy was dwóch albo trzech w moim imieniu tam Ja pośród was”. Okazuje się ,że jest tysiące przeszkód aby spędzić czas wokół Słowa Bożego, poświęcić się w modlitwie poście. A już tragedią staje się nauczanie o umartwianiu własnego ciała, ukrzyżowaniu własnego ego, pamiętając, że wolność Chrystusa to nie samowola. Nauka o pokucie, nawróceniu i uświęcaniu, to nie w tym wieku. Słowo Boże nie do końca zgadza się z duchem czasu, zbyt proste w swoim przekazie i dlatego często ludzie próbują je rozbudować, utrudniać, a następnie prostować, tworzyć nieskończone wywody. Do takich ludzi mówi Jezus w Ewangelii Jana 5:39  „Badacie Pisma, bo sądzicie, że macie w nich żywot wieczny; a one składają świadectwo o mnie.” Dla takich osób wystarczy ogłosić słynne w tym świecie nazwisko i zaprosić na spotkanie z tą osobą i wtedy to okazuje się, że wszyscy mają czas i nikną wszelkie przeszkody. Słuchanie ludzi słynnych, którzy podporządkowują się do tego co słuchacze chcą usłyszeć, nazwał Paweł następująco w liście  2 Tymoteusza 4:3: „Albowiem przyjdzie czas, że zdrowej nauki nie ścierpią, ale według swoich upodobań nazbierają sobie nauczycieli, żądni tego, co ucho łechce.” Tak miłe dla nich jest to co ucho łechce, co podbudowuje próżność. Czy nadal chcesz być grekiem?

Jeszcze więcej jest „Żydów” poszukujących mocnych wrażeń, zaspakajania swojej próżności przez oglądanie cudów. Cuda, które Bóg czyni w codziennym życiu wiernego sługi zmierzają do zbawienia. Cud przebaczenia i uwolnienia z grzechów jest jednym z  największych dowodów Bożego działania. Bóg zgodnie ze swoją wolą w suwerenny sposób czyni różnego rodzaju cuda, uzdrawia rozwiązuje problemy, prowadzi przez życie. Ale duszewni pragną coś więcej. Wystarczy wywiesić plakat, że przyjeżdża człowiek który uzdrawia i już tłumy „Żydów” biegną na oślep nie do Jezusa tylko do cudów, do człowieka. Odzywa się taka Herodowska natura, który chciał się spotkać nie z Jezusem ale z jego cudami. Pamiętam przyjazd sługi Bożego Dawida Wikersona do Polski, który z niedowierzaniem patrzył na szoł reklamowy i czytał na bilbordach: Dawid, Dawid, Dawid. Chciał on znaleźć na tych reklamach choćby wzmiankę o zaproszeniu do Pana Jezusa i nie znalazł. Rozpoczął swoje wystąpienie od słów: „Kochani widzę wszędzie zapraszamy, przyjedźcie zobaczycie, usłyszycie Dawida, a gdzie jest Jezus, a gdzie pokuta, a gdzie oczekiwanie na suwerenne działanie Boże. Dawid nie zaspokoi duchowego pragnienia bo cuda znajdują się w ręku Mistrza. Herod też pragną widzieć cuda i bardzo się zawiódł bo Jezus nie dokonał żadnego cudu. Działanie Boga polega na tym, iż cuda to nie pokaz, to nie szoł. Poprzez swoje działanie Pan Bóg umacnia wspaniały Boży plan zbawienia i oczyszczenia. Nauka o krzyżu wskazuje na cud zbawienia, uczy oczekiwania w pokorze na Boże działanie. Cudem jest każda modlitwa, w której przeżywa się społeczność z Bogiem. Każdy rozwiązany problem, każda pomoc podczas choroby, w każdym oddechu znajduje się wyciągnięta rękę Pana Boga. Każde nabożeństwo w którym przeżywana jest obecność Boża. Głoszone Słowo Boże, które przenika jak miecz obusieczny dokonując przemiany wewnętrznej, jest cudem dla człowieka nowo zrodzonego z Ducha i wody. Tego zrodzenia potrzebował Nikodem, tego potrzebuje każdy kto chce przebywać w obecności Bożej. I w celu wzmocnienia wiary tam gdzie Pan uzna za słuszne, będzie dokonywał namacalne cuda. Dzisiaj mamy wiele sprawdzonych świadectw np.: uzdrowienia z chorób niewyleczalnych, przewracania wzrok ludziom niewidomym, udanych przeszczepów gdzie w opinii lekarzy było to niemożliwe. Przejawiają  się w suwerenny zgodny z wolą Bożą plan zbawienia człowieka i są potwierdzeniem Bożej potężnej mocy. Jest to Boża odpowiedź na proste zwiastowanie gdzie ludzi w pokorze oddają wszystko w ręce Boże nie narzucając swojej woli „Ja chcę oglądać cuda” Nie ma potrzeby znosić trudy pielgrzymowania z jednego końca świata na drugi w poszukiwaniu cudów. Wystarczy w pokorze, świętości i uniżeniu poruczyć siebie Panu Bogu i oczekiwać. Dlatego Słowo Boże upomina „nie opuszczajcie wspólnych zgromadzeń jak to jest u niektórych w zwyczaju”.

3.    Nauka o krzyżu uczy odrzucenia wszystkiego co nie pochodzi od Ojca i miałoby być przeszkodą do społeczności z Bogiem. Przykładem jest Paweł, który krótkim stwierdzeniem w liście do Filipian 3:7-11  „Ale wszystko to, co mi było zyskiem, uznałem ze względu na Chrystusa za szkodę. Lecz więcej jeszcze, wszystko uznaję za szkodę wobec doniosłości, jaką ma poznanie Jezusa Chrystusa, Pana mego, dla którego poniosłem wszelkie szkody i wszystko uznaję za śmiecie, żeby zyskać Chrystusa i znaleźć się w nim, nie mając własnej sprawiedliwości, opartej na zakonie, lecz tę, która się wywodzi z wiary w Chrystusa, sprawiedliwość z Boga, na podstawie wiary, żeby poznać go i doznać mocy zmartwychwstania jego, i uczestniczyć w cierpieniach jego, stając się podobnym do niego w jego śmierci, aby tym sposobem dostąpić zmartwychwstania” Myślę że wielu znajomych Pawła znając go, mówiło: Co ty dobrego czynisz należysz do partii Faryzeuszów, masz tak wspaniałe wykształcenie, obywatelsko rzymskie, pochodzisz z dobrego domu. Przecież przed tobą są same zaszczyty, władza stoi otworem i dla ukrzyżowanego Jezusa to wszystko porzucasz. Tak, ten kto nie przeżył w sercu swoim nauki o Jezusie, o jego krzyżu nie zrozumie Pawła. To Jezus dopiero otwiera przed człowiekiem prawdziwe szczęście. Szczęście: które uwalnia od brzemienia grzechu i rozłączenia z Bogiem, które zawarte jest w wypowiedzi Jezusa: „Idę do Ojca mego i Ojca waszego, idę aby przygotować wam miejsce i przyjdę aby was zabrać abyście i wy byli tam gdzie Ja jestem.” Dla tego szczęścia, Paweł odrzucił wszystko. Nauka o krzyżu Jezusa uskrzydla dając siły do odrzucenia wszelkiej cielesności i podporządkowania siebie Bogu według słów: „nie żyję już Ja, ale żyję w wierze w Jezusa”. Wprowadza  potrzebę nowo narodzenia z wody i Ducha, unicestwienia własnego ja. Czy jesteś gotowy wziąć przykład z Pawła a może Szczepana lub innego wspaniałego sługi Bożego?

Czym jest w takim razie nauka o krzyżu dla ludzi zbawionych?

1.    Mocą Bożą i mądrością Bożą. Rozważamy w dalszym ciągu ten sam 1 list do Kor. r. 1 w 18 „natomiast dla nas, którzy dostępujemy zbawienia, jest mocą Bożą” a już w wierszu 23-24 czytamy „my zwiastujemy Chrystusa ukrzyżowanego, dla Żydów wprawdzie zgorszenie, a dla pogan głupstwo, natomiast dla powołanych  i Żydów, i Greków, zwiastujemy Chrystusa, który jest mocą Bożą i mądrością Bożą”. Myślę że nie ma potrzeby dalej poszukiwać potwierdzenia gdzie znajdujemy mądrość i moc. Mianowicie wypływają z ukrzyżowanego i zmartwychwstałego Jezusa. To w imieniu Jezus dane jest zbawienia dla ludzkości. Mądrość czerpana z nauczania o krzyżu otwiera w człowieku szeroko umysł w Duchu Świętym do rozpoznawania i podejmowania decyzji miłych Bogu. Mądrość płynąca od Boga posiada następujące cechy opisane w liście do Jakuba 3:17  „Ale mądrość, która jest z góry, jest przede wszystkim czysta, następnie miłująca pokój, łagodna, ustępliwa, pełna miłosierdzia i dobrych owoców, nie stronnicza, nie obłudna”. Tylko Boża mądrość może tak ukształtować serce przez wprowadzającą: czystość, pokój, łagodność, ustępliwość i owocując dobrymi uczynkami. Pan Bóg pragnie wyposażać mądrością i pokazuje drogę do zdobywania jej. Jakuba 1:5  „A jeśli komu z was brak mądrości, niech prosi Boga, który wszystkich obdarza chętnie i bez wypominania, a będzie mu dana.” Obok mądrości, Boża moc obdarowuje nas wszystkim co jest potrzebne do prowadzenia świętego życia. 2 Piotra 1:3  „Boska jego moc obdarowała nas wszystkim, co jest potrzebne do życia i pobożności, przez poznanie tego, który nas powołał przez własną chwałę i cnotę” I to proste, „głupie” zwiastowanie kieruje wzrok na Golgotę. W Bożej mądrości i mocy  nie zbłądzisz z drogi pańskiej.

2.    Przez nauczanie o krzyżu, jesteśmy w Chrystusie Jezusie. Potwierdzenie tej prawdy znajdujemy w wierszu 30 „ Ale wy dzięki niemu jesteście w Chrystusie Jezusie, który stał się dla nas mądrością od Boga i sprawiedliwością, i poświęceniem, i odkupieniem”. Nauka o krzyżu Jezusa otwiera nam bramy Bożych obietnic i Bożego królestwa. Stwierdzenie Ap Pawła „ale dzięki niemu jesteście w Chrystusie” wskazuje, że Boży plan zbawienia jest oparty na Jezusie, na śmierci i sławnym zmartwychwstaniu,  prowadzi nas na Golgotę. Proszę skierować uwagę na kilka miejsc ze Słowa Bożego:

– Dzieje Apostolskie 4:12  „I nie ma w nikim innym zbawienia; albowiem nie ma żadnego innego imienia pod niebem, danego ludziom, przez które moglibyśmy być zbawieni.”

– Filipian 2:10  „aby na imię Jezusa zginało się wszelkie kolano na niebie i na ziemi, i pod ziemią.”

– Hebrajczyków 4:14-16  „Mając więc wielkiego arcykapłana, który przeszedł przez niebiosa, Jezusa, Syna Bożego, trzymajmy się mocno wyznania. Nie mamy bowiem arcykapłana, który by nie mógł współczuć ze słabościami naszymi, lecz doświadczonego we wszystkim, podobnie jak my, z wyjątkiem grzechu. Przystąpmy tedy z ufną odwagą do tronu łaski, abyśmy dostąpili miłosierdzia i znaleźli łaskę ku pomocy w stosownej porze.”

– Rzymian 5:17  „o ileż bardziej ci, którzy otrzymują obfitość łaski i daru usprawiedliwienia, królować będą w życiu przez jednego, Jezusa Chrystusa.”
Życie w Chrystusie daje nam przywilej już na ziemi doświadczać cząstkę królestwa, atmosfery nieba  i przebywać w chwale swego Mistrza.

3.   Nauka o krzyżu Jezusa wprowadza do sprawiedliwości, poświęcenia i  odkupienia.
Ponownie sięgniemy do głównego tekstu tego rozważania 1L. Do Kor. r.1 w 30 „ Ale wy dzięki niemu jesteście w Chrystusie Jezusie, który stał się dla nas mądrością od Boga i sprawiedliwością i poświęceniem i odkupieniem.” Jeżeli wspominamy o poświęceniu i odkupieniu które dokonane zostało przez Jezusa, to proszę zwrócić uwagę, że od nas oczekuje się tego samego. Krzyż Jezusa wskazuje na cel naszego poświęcenia zgodnie z listem 1 Piotra 4:2: „aby pozostały czas doczesnego życia poświęcić już nie ludzkim pożądliwością, lecz woli Bożej.” Poświęcenie dla Bożej woli wymazuje w nas pragnienie poświęcenia się pożądliwością ciała. Następnie zostajemy wprowadzeni w posłuszeństwu, które jest miłe Bogu. 1 Piotra 1:2 „według powziętego z góry postanowienia Boga, Ojca, poświęconych przez Ducha ku posłuszeństwu i pokropieniu krwią Jezusa Chrystusa: Łaska i pokój niech się wam rozmnożą.” Wprowadza głęboką tęsknotę wzrastania w sprawiedliwości, dążenia i przynoszenia owoców sprawiedliwości. W Objawieniu Jana 22:11 czytamy o nauczaniu o wzrastaniu: „lecz kto sprawiedliwy, niech nadal czyni sprawiedliwość, a kto święty, niech nadal się uświęca.” Sprawiedliwość owocuje, gdy jest połączona z Bożym pokojem. Wiemy, że drzewo bez owoców zostaje wycięte  i spalone. Jakuba 3:18. „A owoc sprawiedliwości bywa zasiewany w pokoju przez tych, którzy pokój czynią”. Będąc odkupieni krwią Pana Jezusa nie możemy ominąć nauczania o krzyżu Jezusa, gdyż uczy nas drogi oczekiwanej przez naszego Mistrza.

I jeszcze jedna myśl wynikająca z nauczania Filipian 3:17-20: „Bądźcie naśladowcami moimi, bracia, i patrzcie na tych, którzy postępują według wzoru, jaki w nas macie.  Wielu bowiem z tych, o których często wam mówiłem, a teraz także z płaczem mówię, postępuje jak wrogowie krzyża Chrystusowego; końcem ich jest zatracenie, bogiem ich jest brzuch, a chwałą to, co jest ich hańbą, myślą bowiem o rzeczach ziemskich. Nasza zaś ojczyzna jest w niebie, skąd też Zbawiciela oczekujemy, Pana Jezusa Chrystusa.” Każdy kto nie chce dostosować się do nauki Jezusa i wziąć krzyża swego nie jest godzien swego Mistrza. Marka 8:34 „A przywoławszy lud wraz z uczniami swoimi, rzekł im: Jeśli kto chce pójść za mną, niech się zaprze samego siebie i weźmie krzyż swój i naśladuje mnie.” Życie bez krzyża, bez owoców, pozbawione świętości, a zaprzątnięte rzeczami tego świata staje się wrogiem Jezusa.

Na pewno rozumiemy, że w nauczaniu nie chodzi o ten drewniany krzyż, który się stał kultem dla wielu ludzi, i ma on dla nich większe znaczenie niż sama ofiara złożona przez Jezusa. Ten drewniany krzyż przyniósł śmierć, a nauka o krzyżu Jezusa który przemienia nasze życie, otwiera drzwi błogosławieństwa, uskrzydla do owocowania i daje siły do znoszenia dla Jezusa prześladowań. Jest zwiastowana przez „głupie” kazanie. Mam śmiałość powiedzieć, że „głupie” kazanie w znaczeniu nauczania Pawła nie jest wstanie powiedzieć najtęższy umysł tego świata, ani mądrość ludzka, gdyż do niego jest potrzebna moc Ducha Świętego i prowadzenie mądrością Boża. Takie zwiastowanie otwiera drzwi serca człowieka i znajduje łaskę u Boga. Nie neguję mądrych tego świata, pod warunkiem że swoją mądrość podporządkują mądrości Bożej. Rozumiemy modlitwę Pana Jezusa zapisaną w  Ewangelii Łukasza 10:21: „W owej godzinie rozradował się w Duchu Świętym i rzekł: Wysławiam cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom; zaprawdę, Ojcze, bo tak się tobie upodobało.” Boża prostota jest bardzo oczekiwana i co najważniejsze wynagradza przez Boga, oczekująca na podporządkowanie się  wszelkiej ludzkiej mądrości Bogu.

Pozostawiam do indywidualnego rozważania następujące miejsca Biblii:

1.    Rzymian 16:18  „Tacy bowiem nie służą Panu naszemu, Chrystusowi, ale własnemu brzuchowi, i przez piękne a pochlebne słowa zwodzą serca prostaczków.”

2.    2 Piotra 2:15  „Opuściwszy drogę prostą, zbłądzili i wstąpili na drogę Balaama, syna Beora, który ukochał zapłatę za czyny nieprawe.”

3.    2 Koryntian 11:6  „Choć tedy jestem prostakiem w mowie, to jednak nie w poznaniu; owszem, okazaliśmy je przed wami wszystkimi pod każdym względem.”

4.    Hebrajczyków 12:13  „i prostujcie ścieżki dla nóg swoich, aby to, co chrome, nie zboczyło, ale raczej uzdrowione zostało.”

5.    Łukasza 10:21  „W owej godzinie rozradował się w Duchu Świętym i rzekł: Wysławiam cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom; zaprawdę, Ojcze, bo tak się tobie upodobało.”

udstępnij

Recommended Posts

Dodaj komentarz